Noc z 15 na 16 sierpnia 2025 roku. Przed blokiem przy ul. Robotniczej w Elblągu dochodzi do policyjnej interwencji. 19-letni Oliwier Bartosik trafia do szpitala w stanie krytycznym. Umiera następnego dnia rano. Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych tematów o działaniach policji w Polsce w 2025 roku.
Co wiemy — i czego wciąż nie wiemy
Według oficjalnej notatki policyjnej, patrol został wezwany do "agresywnego mężczyzny niszczącego samochody". Funkcjonariusze twierdzili, że 19-latek był pobudzony, nie wykonywał poleceń i ugryzł jednego z policjantów. Użyli gazu pieprzowego, pałki służbowej i kajdanek, a następnie przydusili go do ziemi.
Jednak ta sama notatka policyjna nie potwierdziła żadnych uszkodzeń pojazdów, które miały być powodem wezwania. Rodzina i świadkowie twierdzą, że chłopak chciał po prostu wejść do swojej klatki schodowej. Na transparentach podczas protestów widniało hasło, które miały być jego ostatnimi słowami: "Chciałem tylko wejść do klatki". Prokuratura weryfikuje obie wersje.
Dokumentacja medyczna, która trafiła do mediów
Oliwier został przywieziony do szpitala nieprzytomny, po dwukrotnym zatrzymaniu krążenia. Lekarze stwierdzili liczne siniaki i zadrapania oraz mocno zaczerwienioną twarz. Do mediów trafiła część dokumentacji medycznej z akcji ratunkowej:
"Po intubacji dotchawiczej poczułam podrażnienie i uczucie duszności, brak tchu, kaszel, łzawienie. Musiałam odstąpić od wykonywania swoich obowiązków ze względu na złe samopoczucie. Okazało się, że policja stosowała wobec pacjenta gaz pieprzowy. Najprawdopodobniej wchłonęłam [gaz] podczas intubacji."
Autentyczność dokumentu potwierdziły media lokalne. Policja nie odniosła się do tej kwestii publicznie.
Marsz Milczenia i pytania bez odpowiedzi
7 września 2025 roku ulicami Elbląga przeszedł "Marsz Milczenia". Setki mieszkańców zebrały się przed Prokuraturą Okręgową i Komendą Miejską Policji. Matka chłopaka, Aleksandra Bartosik, powiedziała: "Chcę poznać prawdę i nie poddam się".
Na wniosek rodziny śledztwo zostało przeniesione do Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Postępowanie toczy się w kierunku przekroczenia uprawnień (art. 231 §1 kk) i nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 kk). Po miesiącach od zdarzenia sprawa nadal budzi pytania — wyniki sekcji zwłok nie zostały podane do wiadomości publicznej, a śledztwo prowadzone jest "w sprawie".


