16 grudnia 2025 roku, Henry Circle w Augusta (Georgia). Podczas realizacji nakazów przeszukania wymierzonych w domniemany gang, zastępcy szeryfa zatrzymują De'Ante Cannona. Według relacji przedstawionej później przez szeryfa hrabstwa Richmond, Eugene'a Brantleya, Cannon uciekał, został powalony na ziemię i stawiał opór. To, co stało się dalej, stało się skandalem wewnątrz samej służby.
Dwa ciosy — i mężczyzna, który nie był skuty
Według wewnętrznego przeglądu samego szeryfa Brantleya, zastępca Nicholas Boyd uderzył Cannona dwukrotnie, "by wymusić podporządkowanie". Nagranie z kamery nasobnej pokazało Cannona na betonie i żwirze, nieskutego podczas zdarzenia; przegląd odnotował, że dwa ciosy były widoczne, choć "łatwe do przeoczenia". Sam nalot zakończył się przejęciem marihuany, metamfetaminy, przedmiotów powiązanych z gangiem oraz ponad 211 tys. dolarów.
Zdjęcie, które poszło dalej
Kadr z nagrania kamery nasobnej — pokazujący Cannona z zakrwawioną twarzą — został zrobiony przez por. Kyle'a Goulda, udostępniony przez sierż. Erica McCantsa, zaczął krążyć wśród funkcjonariuszy i ostatecznie trafił do sieci. To właśnie rozpowszechnianie wizerunku obrażeń zatrzymanego stoi w centrum ustaleń o naruszeniach.
Słowa samego szeryfa
Brantley uznał, że użycie siły było legalne, ale nie spełniało standardów służby.
"Sama legalność nie jest naszym standardem. Stawiamy sobie wyższe wymagania. To, że możesz, nie znaczy, że powinieneś."
Zapadły kary dyscyplinarne: Boyd otrzymał 10 dni zawieszenia oraz obowiązkowe szkolenie z technik zatrzymania, taktyki zespołowej i podejmowania decyzji; Gould został zawieszony na 6 dni, McCants na 5. Relacje medialne odnotowały też, że Boyd otrzymał w 2025 roku dziewięć skarg — wszystkie oddalone — oraz pięć raportów o użyciu siły obejmujących twarde uderzenia ręką.
Dlaczego to ważne
To nie jest sprawa ukryta przez służbę — to przypadek, który samo jej kierownictwo nazwało poniżej standardu. Dokumentuje powracający wzorzec: siłę użytą wobec osoby już leżącej na ziemi i swobodne rozsyłanie wizerunku rannego zatrzymanego. Powyższe fakty odzwierciedlają publiczne doniesienia i deklarowane ustalenia szeryfa.



